trudna spłata kredytu

Widzę ze pytacie o Poblank,sama miałam tam dwa kredyty i jak większość z was problemy w związku z tym. Bank podszedł do mnie jak do kazdego dłużnika, dzwonili, dzwonili,dzwonili…. az przysłali windykatora. Jednak w międzyczasie wysłałam pismo z prośbą o restrukturyzację, co później okazało się nie doszło chyba bo nie uzyskałam odpowiedzi, ale okazałam je windykatorowi i on powiedział mi ze mi pomoże. Ku mojemu zdziwieniu za dwie godziny miałam telefon z centrali z ofertą restrukturyzacji. Moja rata zmniejszyła się z 1600 zł na 700zł. Ale mój mąż w podobnej sytuacji sie znalazł i jego raty zmniejszyły się z ok. 1500zł na 120 zł.to było dla mnie wrecz niewiarygodne, jednak okazało się ze w grę wchodzi umotywowanie

każdy z banków chce współpracować i restrukturyzować zadłużenie
ale niezwykły ważny jest kontakt z bankiem,pisma wysyłane do banku za potwierdzeniem ewentualnie przez placówki
ja miałam w:

sygma bank zgoda
polbank zgoda
eurobank zgoda
pko bp zgoda nawet citibank zgoda
getin bank zgoda
bank bph dawny ge zgoda ale trzeba rozmawiać z ludźmi

w tej chwili na szczęście większość zadłużeń mam spłaconych
i niech Państwo nie biorą kolejnych kredytów to zwykła pętla kredytowa i nic nie daje lepiej rozmawiać z bankiem i negocjować tam tez pracują ludzie
i jeśli są jakiekolwiek opóźnienia proszę o tym informować bank

Jak większośc tu obecnych pętla kredytowa to moja szara codzienność. Ale zeby nie smucić, powiem tak:

– Polbank sam zaproponował mi restrukturyzację, rata z 800 zł na 390 zł ,
– AIG podobnie, rata z ok 200zł na 93 zł.

Nie wysyłałem żadnych pism, żadnych próśb o restrukturyzację. Jedyne co robiłem, to rozmawiałem z windykacjami, a dzwonili po kilka razy dziennie ( 2 karty + kredyt w polbanku, a każde obsługiwała inna osoba z windykacji, więc 3 telefony z jednej firmy windykacyjnej pod rząd). Oczywiście straszenie sądami, komornikami i terenowymi to ich argumenty podczas każdej rozmowy.  Nie odbierałem telefonów od firm windykacyjnych, ale oddzwaniałem w ten sam dzień.  Podczas każdej z rozmów podkreślałem, że nie uchylam się od spłacania kredytu, nie „olewam” banku, tylko wpadłem w pętlę kredytową, jestem bankrutem, ale zdobyłem drugi etat i będę wpłacał niebawem lub jestem w trakcie załatwiania gotówki. Podkreślanie chęci spłaty jest bardzo ważne, ponieważ rozmowy z windykacjami są przekazywane do banku po pewnym czasie i tam ostatecznie zapada decyzja co z danym „delikwentem” zrobić. Moje dochody spadły , a mój mąż stracił pracę. przesłał im tylko decyzję z PUP i zaświadczenie ze wciąż jest zarejestrowany i nie mieli żadnych więcej pytań.

Równie miło zaskoczył mnie również getin bank gdzie zaproponowali mi po któryms z kolei telefonie restrukturyzację. wydłuzenie okresu kredytowania i przez trzy miesiace tylko odsetki.
W dalszym ciągu jednak walcze z kb, ale tam chyba rzeczywiście nic się nie ugra.